Skład drużyny MUKS Orlik Opole stoją od lewej: Michał Sułek(4), trener Reinhold Wacławczyk, Jakub Grzegocki(5), Kamil Kawulok(8), Julian Drożdż(4), Marcin Hornik, kapitan Bartek Pacha(1), trener Czesław Sajko, Filip Marchwiński(1), klęczą od lewej Marcel Lewek(1), Stanisław Posacki(8), Radosław Bobowski(3), Bartek Janecki(1), Antoni Caputa, Mateusz Wiszniewski(1) z pucharem leży bramkarz Bartek Caputa.
Fani Orlika Opole przygotowali kolejną relację filmową z meczu ligowego. Ci co wczoraj nie mogli być na meczu, mogą na spokojnie przed swoim monitorem oglądnąć ten mecz >>> http://www.orlik.opole.pl/?p=40, dlatego nie podajemy jeszcze wyniku meczu.
Poprzez stronę internetową www.orlik.opole.pl będzie można zobaczyć relację na żywo meczów z opolskiego lodowiska „Toropol”. W sobotę MUKS Orlik Opole zmierzył się z SMS I PZHL Sosnowiec, natomiast w niedzielę opolscy hokeiści zagrają z KS KTH Krynica-Zdrój. Początek transmisji o godzinie 18.20 ale może być lekkie opóźnienie z powodu zawodów short-trecka. Zapraszamy oczywiście na lodowisko by na żywo dopingować Orlika, a Ci co nie mogą meczu zobaczyć live - zapraszamy przed monitory komputerów!
W ubiegłą niedzielę (12.02) w turnieju mini hokeja na lodzie zorganizowanego w Oświęcimiu wzięły udział dwie drużyny z Oświęcimia, ekipa GKS Katowice oraz Orlik Opole. Nasz klub w kategorii zawodników z rocznika 2002 i młodszych strzelił każdemu przeciwnikowi co najmniej sześć goli. Świetne zawody rozegrała cała drużyna. Najwięcej goli zdobył Kamil Kawulok (na zdjęciu), którego intensywny wysiłek i ciężka praca na treningach przyniosła efekt w postaci ośmiu bramek. Dobrze między słupkami spisywał się Bartek Caputa, który tylko raz w trzech meczach pozwolił aby krążek przekroczył linię bramkową. Zawodnicy Orlika Opole zdobyli zasłużone pierwsze miejsce wygrywając wszystkie mecze oraz rzuty karne. W drugim w tym sezonie turnieju Opolanie nie dali większych szans rywalom, odnotowując wysokie wygrane. Zarówno gospodarzom jak i ekipie z Katowic nie udało się nawiązać równorzędnych zawodów. W kontekście przyszłości to dobry prognostyk i widać, że Orlik ma młodzież, którą trzeba odpowiednio poprowadzić aby takie wyniki częściej dawały radość dzieciom, trenerom, rodzicom i wszystkim kibicom opolskiego hokeja. GRATULACJE!
Szkoła Podstawowa nr 14 w Opolu organizująca cykl spotkań pod hasłem „Spotkania z ciekawymi ludźmi” w piątek 10 lutego zaprosiła hokeistów drużyny MUKS Orlik Opole. Gospodarzem spotkania była Dyrektor PSP nr 14 w Opolu Pani Janina Ptak oraz V-ce Dyrektor Pani Izabela Łapaj, a całe spotkanie nie odbyło by się bez pomocy Pani Urszuli Kostrzewskiej, która była jego inicjatorką. W spotkaniu uczestniczyli hokeiści I ligowej drużyny Orlika: Michał Wojciechowski i Bartłomiej Bychawski oraz ich młodsi koledzy z drużyny mikrusa i żaka młodszego: Bartłomiej Pacha, Michał Wideł, Maciej Fabiańczyk, Szymon Bieniek i Oskar Bąk.
W mijającą niedzielę Orlik drużyną Żaka Młodszego zawitał do Miasta Pokoju - Oświęcimia. Rozegrany mecz awansem z 4 marca podobnie jak pierwsze starcie obu drużyn wypadło na korzyść Unii. Tym razem jedynym łupem Opola padła trzecia tercja, w której nie brakło emocji. Ostatnie dziesięć minut meczu to świetne parady Piotra Bajdasa, który dwukrotnie wychodził obronną ręką z sytuacji sam na sam. W szeregach gospodarzy na słowa uznania zasłużył Kuba Kupiec, który pomimo posiadania numeru trzynaście przynosił Unii dużo szczęścia i co więcej - bramek.
Drużyna Orlika Opole w kategorii Żaka Młodszego przegrała wyjazdowy mecz na obiekcie "Jastor" z tamtejszym Jastrzębiem 10:0 na punkty. Naszym Orłom nie udało się nawiązać rywalizacji zarówno w obydwóch sztafetach jak i w meczu. Wprawdzie to Orlik prowadził po golu Bieńka ale sam Szymon nie był w stanie dźwignąć drużyny w ciężkich chwilach i ostatecznie Opolanie ulegli we wszystkich trzech tercjach 4:1 7:2 i 9:1. Na pocieszenie goście strzelali bramki w każdej z odsłon. Nie był to najlepszy występ Kuby Piotrowskiego, który w drugiej tercji tylko podczas jednej zmiany kapitulował aż trzykrotnie. Swoje okazje mieli Fabiańczyk, Melnarowicz i Sikora. Niestety nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić, a jak się gra przeciwko silnym Jastrzębiom, należałoby je wykorzystywać.