
Galeria Zdjęć
| Hokej Żak: UKH Unia Oświęcim - MUKS Orlik Opole 8:2 |
|
|
|
| Wpisany przez Grzegorz |
| niedziela, 05 lutego 2012 19:26 |
|
UKH UNIA OŚWIĘCIM - ORLIK NA ZDJĘCIACH
UKH UNIA OŚWIĘCIM - MUKS ORLIK OPOLE - 8:2Orlik nie wszedł udanie w mecz. Już w 27 sekundzie pierwszej odsłony padła pierwsza bramka dla "niebieskich". Kolejne dwie bramki były kwestią czasu i padły przy biernej postawie naszej obrony. Gola - kuriozum na 3:1 zdobył Marcin Kos, który jako ostatni dowiedział się o tym, że krążek przekroczył linię bramkową. Świetne zawody rozgrywał Kuba Kupiec z Unii, który swoją dynamiczną jazdą momentami dosłownie objeżdżał naszych obrońców. Druga tercja to pełna kontrola gry gospodarzy i sporadyczne ataki Orlika, które nie dawały bramkowych efektów. Po wyrównanej rywalizacji w sztafetach, mogłoby się wydawać, że goście nie oddadzą łatwo pola gry. Stało się tak dopiero w ostatniej części spotkania. Jako pierwsi gola w tej tercji zdobyli Opolanie, po sprytnym uderzeniu Szymona Bieńka. W kilka minut później gospodarze szybko wyrównali po szybkim kontrataku. Kiedy Maciek Fabiańczyk dał nadzieje przyjezdnym na wygraną tercję Unia ponownie doprowadziła do remisu 2:2. Jednak na pięć minut przed końcem meczu sprawę dwóch punktów dla Orlika załatwił Szymon Bieniek, który uderzeniem z dystansu nie dał szans bramkarzowi miejscowych. Ostatnie minuty to nieustające naloty na bramkę Piotra Bajdasa, który dwukrotnie ratował klub przed utratą bramki. To dzięki niemu Orlik przywiózł do Opola dwa punkty, a końcowy wynik trzeciej tercji 2:3 zabolał gospodarzy, jakby przegrali cały mecz. Niestety ostatecznie Unia pokonała Orlik na punkty 8:2 i nadal liczy się w walce o tytuł wicelidera tabeli. W składzie Orlika z różnych powodów nie zagrali Marcin Sułek, Krzysztof Grabowski, Adam Wianecki i Michał Świstuń.
Orlik Opole w składzie: Bajdas, Piotrowski I piątka: Gaida, Janecki, Fabiańczyk, Bieniek, Bąk II piątka: Nitzpoń, Wideł, Sikora, Melnarowicz, Smolin III piątka: Topolnicki, Kos, Alkan, Leśniak, Ramsz
Sztafeta Przodem 18:16 Sztafeta Tyłem 20:14 I tercja 4:1 (Kos) II tercja 3:0 III tercja 2:3 (Bieniek, Fabiańczyk, Bieniek) Trener: Czesław Sajko
Po meczu powiedzieli: Marcin Kos: Po oddaniu strzału nie widziałem krążka i nie wiedziałem, że padł gol. Długo ukrywałem twarz w rękawicach, bo nie mogłem sobie wybaczyć takiego pudła. Kiedy koledzy mi powiedzieli, że jest 3:1 dopiero zrozumiałem, że zdobyłem bramkę. Piotr Bajdas: Po pierwszej tercji źle się poczułem i myślałem, że już nie wyjdę na lód. Trener jednak kazał mi grać w ostatniej tercji i udało się obronić kilka ważnych strzałów. Kuba Leśniak: Grałem ostatnią minutę ostatniej tercji. Baliśmy się stracić gola ale cieszę się, że zdołaliśmy utrzymać korzystny wynik. Trener: na 52 sekund przed końcem meczu Unia ściągnęła bramkarza i wzięliśmy czas. Mieliśmy trzecią piątkę na lodzie, która zdała egzamin na piątkę. Cieszymy się, że udało się dzięki ambitnej walce urwać punkty. Brawo dla chłopaków!
|



W mijającą 









