|
Wpisany przez Mariusz
|
|
wtorek, 27 lipca 2010 08:04 |
|
Po przełożonym z powodów opadów deszczu, w niedzielnym półfinale Pucharu Świata na żużlu z olbrzymią przewagą punktową do sobotniego finału awansowali Polacy. Wczoraj dołączyli do nich Anglicy, którzy po zaciętej walce z odmłodzoną reprezentacją Australii walczyli do ostatniego biegu o miejsce w finale. Teraz czekamy na czwartkowy baraż, który może okazać się najbardziej widowiskowym turniejem Pucharu Świata z prostego powodu- tam nie ma kto odpaść, a z 4 drużyn do Finału wchodzi tylko dwie. Drużyny, które powalczą o finał to Australia, Szwecja, Dania oraz niedoceniana drużyna Rosji. Drużyny jeszcze mogą zrobić kilka roszad w swoich składach np. Australia może zaprosić do jazdy Crumpa, Adamsa czy Sullivana, Szwecja może powołać Jonssona, nie wykluczone że w reprezentacji Danii na swoim torze w Vojens pojedzie Nicki Pedersen. Szkoda że Sayfudinow ma nadal kontuzję po upadku w Grand Prix, bo Rosjanie mogliby także nieźle namieszać.
|